Znowu mamy tych bohaterów w Polsce

  Polacy mają ogromny problem z doborem bohaterów narodowych, bo każdy następny wybór jest gorszy od poprzednich. Proponowany na bohatera pan Frasyniuk jest kolejnym strzałem w narodowe kolano. Nie każdy ma zdjęcie z generałem.

Dziwi mnie tylko jedno w tej wielkiej promocji: zjednoczenie sił prawicy, lewicy i środka. Hi, hi, hi… W pewnym momencie było tak z wielkim Lechem Wałęsą, którego promowali wszyscy w Polsce, ale ten pan nie udźwignął swojej wielkości. Myślę, że w przypadku pana Frasyniuk większość jego „wyznawców” ma świadomość dość znacznej ułomności jego bohaterstwa, tyle że trudno jest znaleźć obecnie jakiegokolwiek bohatera po stronie opozycyjnej. Nikt nie pojechał strzelać na Ukrainie, nikt na poważnie nie bije się z policjantami na ulicach i nikt nawet nie pluje na pisowskie twarze. W takiej sytuacji pozostają tylko odgrzewane kartofle od Gulbinowicza. Hi, hi, hi… Swoją drogą chłopcy się ustawili i dopiero Watykan im całe bohaterstwo spier..olił.

  Pominąwszy Gulbinowicza z jego menażerią, to wybór więziennej drogi pana Frasyniuka mówi wszystko o człowieku. Pan Frasyniuk miał tak wielki szacunek w więzieniu, że musiał grypsować. No nie miał innego wyjścia. Dlaczego odciął się w świecie więziennym od swoich znajomych? Dlaczego uważał, że nie należy im podawać ręki na powitanie? Dlaczego pan Frasyniuk nie chce rzeczowo odpowiedzieć na wiele innych pytań?

  Na zakończenie napiszę tylko jedno pytanie: a może pani Krycha z panem Zbyniem celowo prowadzę tę kampanię przeciwko panu Frasyniukowi?  Żeby wkręcić was, droga opozycjo, w obronę tego pana. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz