Minister Czarnek od dzików z kukurydzy błysnął poradami wakacyjnymi, po których można ze śmiechu do nowego roku szkolnego nie doczekać. Otóż wakacje można spędzać u znajomych i mniej jeść, to będzie taniej. Hi, hi, hi…

  Sekta Kaczyńskiego nie ma już żadnych oporów przed bezczelnym wskazywaniem jako leku czegoś, co nie ma najmniejszego znaczenia w rozwiązywaniu problemów, bo jest tylko skutkiem braku odpowiednich działań rządzących i coraz powszechniejszej biedy w Polsce. Arogancki typ, który radzi zmniejszyć spożywanie posiłków, a sam wygląda jak ten przywoływany przez niego dobrze wypasiony dzik, to jest symbol upadku społeczeństwa obywatelskiego, symbol strachu o socjalne bezpieczeństwo tego społeczeństwa i symbol polskiej tragedii intelektualnej. Tak. Gdyby to społeczeństwo było obywatelskie i miało odwagę, a przede wszystkim myślało logicznie, to Czarnek jeździłby na dziku w polu kukurydzy i był widłami poganiany.

  Wakacje można też spędzić podczas budowania ziemianki w lesie u zaprzyjaźnionego leśnika, a w przerwach tej budowy można pozbierać chrust, żeby na zimę do tej ziemianki było gotowe ogrzewanie i oświetlenie. Proponuję więc panu ministrowi Czarnkowi szybkie przebranżowienie na budowlankę i będzie super. No i bliżej tych mądrych dzików będzie, co chyba jest dla niego najważniejsze. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz