Jesteśmy na progu największego kryzysu ekonomicznego od upadku PRL-u i możemy już żegnać wszelkie nadzieje na normalność w Polsce w najbliższych latach. No i możemy spokojnie pożegnać złotówkę, która traci wartość w stosunku do innych walut tak szybko, jak szybko Polacy powinni tracić wiarę w polityków PiS. Hi, hi, hi…
A tu trafiają się tacy, którzy dzisiaj twierdzą, że euro w Niemczech jest warte najwyżej trzy złote. Nie mam pojęcia, jak oni to liczą, ale jakoś do takich wyników doszli, skoro mówią to publicznie przed dość dużą grupą obywateli. Najśmieszniejsze w tym jest to, że ci słuchający obywatele biją za te wywody brawo i się cieszą z tak silnej złotówki. Hi, hi, hi…
Dzisiaj złotówka spadła na rekordowo niski poziom w stosunku do dolara amerykańskiego i do mojej ukochanej korony islandzkiej również. Osobiście jestem w tym momencie „do tyłu” na inwestycji w Polsce sporo złotówek, ale ja straty miałem wkalkulowane w tę inwestycję. Co mają robić Polacy mieszkający w Polsce? Nigdy po 1989 roku nie było tak źle.
Pomysły na poprawienie sytuacji są, ale rządzący nie chcą o nich nawet słyszeć, bo musieliby przy okazji przyznać, że błądzą. Ten ich upór w popełnianiu błędów jest tak skuteczny, że za chwilę inflacja przekroczy dwadzieścia procent, a złotówek już nikt nie będzie wymieniał. Wrócimy do PRL i przed Putinem otworzymy granice. Hi, hi, hi…
Piotr Tomski