Ja nie oczekuję od polityków niczego ponad normalne zarządzanie i służenie innym obywatelom państwa za odpowiednie wynagrodzenie oraz za pewne przywileje permanentnie połączone z rządzeniem. Normalne zarządzanie nie może ciągle wynikać z jakichś ideologicznych czy religijnych zadęć, uniesień, egzaltacji i emocji. Normalne zarządzanie ma być ciche, spokojne i ma skutecznie rozwiązywać obywatelskie problemy.

  Mamy zatem dwa modele zarządzania Polską i teraz wybór należy do Polaków. Jeśli posłuchają Tuska z jego współpracownikami, to będą mieli normalność. Jeśli wybiorą ponownie Kaczyńskiego, to ponownie wpadną w wir religijno-ojczyźnianego uniesienia, które wkrótce będzie musiało zastąpić nawet chleb. Umrą z głodu, ale podobno to oni pójdą do nieba, natomiast wyborcy Tuska muszą zadowolić się piekłem. Hi, hi, hi…

  W 2015 roku głosowałem w wyborach parlamentarnych na PiS i w pierwszym tygodniu po wyborach poczułem, że trafiłem w kanał nienormalności. Teraz muszę posypywać głowę popiołem i przepraszać za moje głosowanie, a przede wszystkim muszę odpowiednio głosować przeciw PiS. Mam nadzieję, że najbliższe wybory diametralnie zmienią skład parlamentu, co pozwoli w szybkim tempie zmienić resztę państwowych organów. Normalność w systemie prawnym jest w Polsce priorytetem.

  Kilka dni po konwencji PO dyskutujemy w polskim Internecie o wpływie rządu na wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Ten upadek państwa niech mówi sam za wszystkie programy wyborcze, hasła czy plakaty.

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz