On by badał. Jakim głupkiem trzeba być, żeby wyrazić chęć osobistego badania ludzi, kiedy się nie posiada odpowiednich uprawnień ani kompetencji. Tak się zachować w Polsce mógł tylko prymitywny debil, który liczy na wsparcie równie prymitywnych debili.

 

Jaro właśnie sprawdza czas badania mężczyzn, którzy zapewniają go swojej wyjątkowej męskości i którzy są skłonni do kompletnych badań organoleptycznych w jego wykonaniu. Już przełyka, już mu cieknie ślinka, a tu jeszcze coś trzeba do zgromadzonej hołoty mówić.

  Nie da się normalnie żyć pomiędzy takimi idiotami i to jedno jest pewne. Wydarzenia wokół tych podróżnych wystąpień Wielkiego Guru z Żoliborza pokazują, że rządzący chcą doprowadzić do domowej wojny. Ich katolicka miłość do bliźnich jest przecież tak silna, że w swoich uściskach zamordują wszystkich, których kochają i będą badać.

  Policja zaczyna pracować w stylu państwa autorytarnego i to też wkrótce źle się skończy, bo policjanci mieszkają między ludźmi i nie mają specjalnej ochrony przez całą dobę. Szacunek dla ich pracy jest już tak nikły, że plucie na nich będzie tylko drobną dezaprobatą obywatelską. Normalnie będzie się mówiło: taki, co zaczyna od służenia pisowcom, to śmierdzi padliną i chyba szybko skończy na Powązkach. Hi, hi, hi…

  Piotr Tomski

Dodaj komentarz