Okazało się ostatnio, że musimy pilnie zreperować posła od reparacji, bo zamiast prowadzić swój bój o niemiecką kasę, zaczął się po prostu psuć. Tak, zepsuty poseł powinien jak najszybciej być zreperowany.
Poseł Mularczyk wdał się w jakieś przedziwne układy z sędziami w nowej KRS i zaczął brać udział w nietypowych posiedzeniach komisji, żeby pobierać dodatkowe pieniądze. Sprawa jest o tyle ciekawa, że ujawnili ją kierujący radą. No właśnie. Szef rady nie mógł sobie normalną drogą poradzić z pazernością współpracowników i poszedł do mediów. Ujawnił że, dla kasy poseł Mularczyk z kilkoma sędziami robił podobno „lewe” posiedzenia za tysiąc złotych dla każdego.
Poseł Mularczyk, jak wynika z powyższego, zepsuł się do tego stopnia, że o reparacjach wojennych od Niemiec nawet nie wspomina. Jeszcze przed wyborami do parlamentu w 2019 roku słyszałem wypowiedź posła Mularczyka na temat zaawansowanych prac przygotowawczych w jego zespole parlamentarnym do spraw tych reparacji. No i teraz okazało się, że tematu nie ma, a posła trzeba reperować.
Piotr Tomski