Wprowadzenie zakazu odwiedzania grobów bliskich w czasie Świąt Wielkanocy było bolesnym doświadczeniem dla Polaków. Polacy bardzo dbają o pamięć o przodkach, a groby są elementem podstawowym tej pamięci. Nie dziwię się w sumie, że wielu Polaków złamało ten zakaz.
Zszokowało mnie jednak to, że zakaz złamał Wielki Geniusz z Żoliborza. Jestem przekonany, że najpierw moczył swoje brudne paluszki w skonstruowaniu tego absurdalnego przepisu prawa, a potem go złamał, bo przecież „państwo prawa w Polsce, to jest bajka”. Miliony Polaków uważa również, że państwo prawa w Polsce, to jest bajka, ale te miliony Polaków nie mają wpływu na tworzenie tej bajki od początku istnienia tak zwanej „czeciej erpe”. Niestety. To Wielki Bajkopisarz z Żoliborza ponosi pełną odpowiedzialność za tę polską bajkę o państwie prawa.
Dzisiaj chciałbym tylko dowiedzieć się, kto zarządza osobiście cmentarzem na Powązkach? Ten prywatny folwark z wahadłową boczną bramą powinien przejść w zarządzanie normalnego człowiek, to jest po pierwsze, a jeszcze jest po drugie – należy pozbawić polityków wszystkich szczebli wpływu na administrację cmentarzy. Aha, po trzecie jest, cmentarze i inne miejsca pochówku należące do Kościoła katolickiego należy znacjonalizować. Śmierć nie powinna mieć barw partyjnych ani religijnych.
I tak w duch świątecznym Polacy muszą znowu się podzielić, bo Wielki Strateg z Żoliborza musiał pokazać swoją wyższość nad resztą maluczkich.
Piotr Tomski