Wyniki sondażowe z wyborów, które podano bezpośrednio po zakończeniu głosowania ponownie – podobnie do wyborów do parlamentu europejskiego – dają Konfederacji poparcie niezbędne do wprowadzenia posłów do Sejmu na granicy błędu statystycznego. PiS natomiast ma większość samodzielną i może stworzyć samodzielnie rząd. Lewica wróciła do Sejmu, a Platforma zwana Koalicją Obywatelską zajęła drugie miejsce, chociaż powinna przejść na śmietnik historii podobnie do PSL z Kukizem.
Mam nadzieję, że nie powtórzy się po przeliczeniu faktycznych głosów sytuacja z poprzednich wyborów. Cieszyłem się wtedy, że wchodzą posłowie z Konfederacji, a rano cieszyć się przestałem i czułem się po prostu oszukany. Niestety. Mam nadzieję, że słowa Korwina po ogłoszeniu tych wstępnych wyników będą prorocze i kontrolerzy wyborów z Konfederacji pomogli w przeprowadzeniu uczciwych wyborów.
Z kronikarskiego obowiązku zaznaczę tylko wobec powyższych wątpliwości, że wszyscy moi bliscy zmobilizowali się i całą piątką głosowaliśmy na Konfederację.
Piotr Tomski