Odwołanie przyjazdu Trumpa do Polski na rocznicę wybuchu II Wojny Światowej było spowodowane zagrożeniem, które było z kolei … niezrealizowane. Powiem inaczej: Amerykanie kochają dorabiać skutki do nieistniejących zagrożeń.
W Polsce zastanawiano się nad przyczynami decyzji o odwołaniu wizyty prezydenta i przysłaniu zastępcy, ale wszyscy przyjmowali powód decyzji za poważny. Miał powiać najsilniejszy huragan od lat. Niestety, nie powiał i do sprawy odwołania wizyty już nikt nie wraca. A wypadałoby napisać czy powiedzieć na ten temat choć trochę. Przede wszystkim należałoby się zastanowić, czy ten huragan w ogóle mógł zagrozić USA i kiedy to zagrożenie mogło zaistnieć? Czy daty wizyty i ewentualnego powiewu można było łączyć?
Trump ma Polskę i Polaków głęboko w … d… . Amerykanom zawsze chodzi tylko o kasę. Musimy się z tym pogodzić i w relacjach z nimi stosować identyczny stosunek. Kasa! Płacimy i wymagamy. Jeśli jest coś niewłaściwego w produkcie, jeśli umowa wiąże się ze zbyt dużymi kosztami, to odchodzimy od stołu rozmów. Gaz czy samoloty możemy kupić w wielu innych miejscach na świecie poza USA i Rosją także.
Wycofanie amerykańskich inwestycji wojskowych na początku września było już totalną klapą polityk amerykańskiej miłości prowadzonej przez PiS. No i chyba doszliśmy przy okazji do właściwej przyczyny odwołania wizyty Trumpa. Facet nie mógł przyjechać, pogadać o sojuszu i odwołać inwestycje, które ten sojusz miały budować.
Piotr Tomski