Jestem w tej chwili pewien, że konieczna jest dyrektywa w Unii Europejskiej, która wprowadzi we wszystkich krajach jednakową pensją minimalną w wysokości dwóch tysięcy euro. Skoro wszędzie obowiązują te same uregulowania prawne i podobne są podstawowe koszty utrzymania (może wyjąwszy czynsze za wynajmowane mieszkania) dlaczego zatem minimalne wynagrodzenie w Polsce ma być kilka razy niższe od wynagrodzenia w Niemczech, we Francji czy na Wyspach Brytyjskich. Unifikacja wynagrodzeń!

Słyszę te głosy, które mówią o innej gospodarce, o niższej wydajności pracowników w Polsce albo o słabości polskich przedsiębiorców mogących zbankrutować przez najmniejsze nawet podwyżki płac. Przyczyny podawane przez mądre głowy akademików, polityków czy banksterów zawsze będą się mnożyły tak, że Polak pracujący w Polsce powinien dziękować wyżej wymienionym za jakiekolwiek wynagrodzenie, bo właściwie to jego praca nie ma najmniejszego znaczenia i jest zbyt kosztowna. W ogóle, idąc tokiem rozumowania tych mądrych głów, to Polskę należy zamknąć na patyk, bo nic tu się nie opłaca robić, natomiast to samo w Europie Zachodniej jest dobrym interesem.

Przypominam sobie awanturę po decyzji parlamentu europejskiego w sprawie wyrównania pensji pracowników delegowanych. Sprawa jednak została załatwiona i świat się nie zawalił. Wprowadzenie teraz równej płacy minimalnej i konsekwentne egzekwowanie takiego rozwiązania byłoby może szokiem dla wielu, ale wsparte jeszcze kilkoma regulacjami pozwalającymi politykom wspomagać finansowo gospodarkę dałoby błyskawicznie efekty.

Znowu zakończę optymistycznie, że pomarzyć każdy może, a realizacja tak prostego rozwiązania dla całej Unii Europejskiej nie przejdzie przez jeszcze przez wiele lat. Banksterzy podobni do premiera Morawieckiego nie pozwolą.

Piotr Tomski

Dodaj komentarz